Czyli dzieci w obliczu trudnych sytuacji. Zadbajmy o ich spokój.

Praktyka uważności staje się coraz bardziej popularna. Trochę mnie to dziwi, bo czyż właśnie nie to (ale nienazwane) było naszą codziennością jeszcze kilkanaście lat temu, gdy szliśmy na łąkę bez większego planu, szaleliśmy na podwórku i wołaliśmy: ej, wyjdziesz na dwór? Młodzi ludzie żyją dzisiaj w zupełnie innej rzeczywistości. Skoro dorośli się w niej gubią, to co oni mają powiedzieć? Za dużo bodźców, presji, wymagań i niekończących się oczekiwań. Za dużo problemów w domu, w szkole i w relacjach z rówieśnikami. Młody człowiek nie ma lekko. Czasami potrzebuję drogowskazów, a my, dorośli – konkretnych metod i technik, które umożliwią nam wsparcie dziecka. Niepozorna książeczka „Mindfulness” dla dzieci od wydawnictwa SENSUS jest taką cegiełką, dzięki której można zbudować swój wewnętrzny spokój.

Dom, szkoła, inni

Książka została podzielona na trzy ważne sfery, w których dziecko funkcjonuje: dom, szkoła i relacje z rówieśnikami. W każdym rozdziale mamy bardzo obrazowo opisane różne sytuacje, z którymi młody człowiek może się spotkać. Po przykładzie, przychodzi czas na rozwiązanie, a więc na sposoby, dzięki którym można się uspokoić, wyciszyć czy pokonać lęk. Całość opatrzona jest pięknymi, estetycznymi ilustracjami, które dodatkowo budzą skojarzenia ze spokojem i ukojeniem.

Co się przyda?

Tak naprawdę każda z tych sytuacji może się zdarzyć. Jest niepokój z powodu zgubionego smartfona, poczucie niesprawiedliwości, gdy inni się bawią, a ja muszę jeszcze wypełnić domowe obowiązki, a także zmierzenie się z wyśmiewaniem. Sytuacje w szkole dotyczą na przykład strachu przed publicznym wystąpieniem czy problemu z zadaniem domowym. Proponowane ćwiczenia to na przykład: zakotwiczenie, oddech piórkowy czy zmiana sposobu myślenia. Techniki wydają się proste, ale oczywiście wymagają zaangażowania, później wchodzą już w nawyk. „Mindfulness dla dzieci” od Carole P. Roman i J. Robin Albertson-Wren to wspaniała książka dedykowana zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którzy chcą swoim pociechom pomóc odnaleźć spokój, równowagę i ćwiczyć skupienie. Moim zdaniem, świetnie sprawdzi się również w przypadku wychowawców, którzy chcą wesprzeć uczennice i uczniów w codziennych zmaganiach. Zgodnie z informacją na okładce książka jest odpowiednia dla dzieci w wieku 6-10 lat, ale myślę, że przydałaby się niejednemu dorosłemu.

Recenzję pisałam wcześniej, ale wrzucam w momencie, gdy na Ukrainie morduje się zarówno dorosłych, jak i dzieci. Psychologowie radzą, by nie okłamywać dzieci, nie trzymać ich w bańce idealnego świata. Lepiej przyznać, że sytuacja jest dramatyczna, a jednocześnie uspokoić i okazać wsparcie – to czas, by jak nigdy zaopiekować się uczuciami naszych pociech.

Dodaj komentarz