W naszym mieście dochodzi do serii groźnych wybuchów. Dlaczego Zbawiciel zabija? Co chce osiągnąć?

Leszek Herman powraca z wciągającą powieścią przygodową, której akcja rozgrywa się w moim malowniczym Szczecinie. Sięgnęłam po „Zbawiciela” od wydawnictwa MUZA i przepadłam. Miałam co do tej książki pewne podejrzenia – wiedziałam, że może mnie wciągnąć, ale mimo to dałam się skusić. I żadnych grzechów nie żałuję.

„ – Jak to się stało, że zamiast eksplorować zatopiony statek, włamaliśmy się właśnie do czyjegoś domu?”.

Moje miasto zagrożone

Czytanie o Szczecinie jest niezwykle przyjemne, nawet, gdy zdania opowiadają o korkach i braku miejsc parkingowych. Miło przechadzać się wraz z bohaterami po malowniczych bulwarach i przypominać sobie orzeźwiający zapach lata. Paulina i Piotr – dziennikarze Dziennika Szczecińskiego nie mają jednak czasu na spacery i zachwycanie się miejskim krajobrazem. Chociaż dostali zupełnie inne zadanie od nowej, nawiedzonej naczelnej, w ich ręce ciągle wpada sprawa Zbawiciela. Do pierwszego wybuchu dochodzi w katedrze, z góry sypią się kolorowe płatki hibiskusa. Niedługo później Zbawiciel zaczyna rozsyłać tajemnicze liściki z groźbami. Kto jest w to zamieszany? Ekolodzy? Aktywiści? Kogo on ściga?

„Ludzie są tylko trybikami, które można przesuwać do woli i zmuszać, żeby robili wszystko, co zechce, i tańczyli tak, jak im zagra”.

Wybuchy, zbrodnie i odcięta głowa

Kolejny wybuch jest jeszcze bardziej niebezpieczny, a dochodzi do niego na jednej z ważniejszych szczecińskich atrakcji: The Wheel of Szczecin. Zagrożona jest załoga pewnego luksusowego jachtu – angielscy arystokraci, którzy wyruszyli na swoją pełną wrażeń ekspedycję. Dla mnie też wygląda podejrzanie, tak wystaje ponad miastem i sprawia, że można się oderwać od rzeczywistości – tutaj przecież musi dojść do jakiejś zbrodni. Zbawiciel poluje jednak nie tylko na miłośników atrakcji turystycznych. W lodówce trzyma odciętą głowę.

Historia pełna zagadek

Ale nie tylko architektura, Szczecin i morderstwa są tematem tej książki. Znajdziemy tutaj sporo historycznych ciekawostek, II wojna światowa to wciąż mnóstwo zagadek, znaleziska, o których już prawie wszyscy zapomnieli i tajne misje. Okazuje się, że pewnych tajemnic czasami lepiej nie odkopywać. Ale wy koniecznie dokopcie się swoimi czytelniczymi oczami do ostatniej kropki w tej książce. „Zbawiciel” porwie Was wartką akcją, ciekawą intrygą i sprawnym piórem, za którym warto podążać.

Dodaj komentarz