Peter A. Levine po raz kolejny udowadnia, że z macek traumy można się wyswobodzić.

Czy jest coś gorszego niż życie z traumą? Wydaje się, że nie. To życie w nieustannym poczuciu zagrożenia, paraliżu, ataki paniki i reakcje nieadekwatne do sytuacji. Zespół stresu pourazowego, który często towarzyszy doświadczeniu traumy to poważne zaburzenia, które uniemożliwiają prawidłowe funkcjonowanie. Jak zauważa autor, to tak, jakby nieustannie stać jedną nogą nad przepaścią. W wydawnictwie Czarna Owca ukazała się właśnie najnowsza książka Petera A. Levine’a „Trauma i pamięć”, w serii Terapia traumy. Nie mogłam po nią nie sięgnąć.

„Doświadczenie jest traumatyczne wtedy, gdy organizm człowieka nie potrafi sobie poradzić – reaguje bezradnością i paraliżem”.

Pamięć potrafi zwodzić

„Trauma i pamięć” to książka o niepozornych rozmiarach, ale kryjąca w sobie sporo cennej treści. Myślę, że jest odpowiednia nie tylko dla osób, które zmagają się z PTSD, ale także dla bliskich, przyjaciół, rodziny, partnerów. Trudno zrozumieć z czym taka osoba się boryka, a informacje zawarte w tej publikacji mogą to nieco bardziej przybliżyć. Na początku autor opowiada nam o funkcjach pamięci, kreśląc przed nami mapę terenu, na którym będziemy się poruszać, czytając tę publikację. Opowiada o pamięci i emocjach. Okazuje się, że pamięć kształtuje się już w trzecim trymestrze ciąży. Oczywiście dziecko nie ma z tego okresu świadomych wspomnień, ale pewne wrażenia pozostają zapisane w mózgu. Bardzo ciekawy jest też rozdział dotyczący tworzenia fałszywych wspomnień. Najbardziej zaskakująca była dla mnie informacja dotycząca tego, że w trakcie doświadczenia traumatycznego, organizm blokuje pewne obszary mózgu, by nie odczuwać niewyobrażalnego cierpienia. Niestety te same obszary są także odpowiedzialne za odczuwanie radości i przyjemności. Nic więc dziwnego, że osobom z PTSD trudno odnaleźć radość życia.

„Ponieważ wspomnienie zostaje wyparte, pacjent jest zmuszony powtarzać wyparty materiał jako współczesne wydarzenie, zamiast (…) pamiętać je jako coś, co należy do przeszłości”.

Ćwiczenia i doświadczenia

Wartość książki Petera A. Levine’a to nie tylko teoria, ale także propozycja ćwiczeń do zrealizowania ze swoim terapeutą. Rokowania są całkiem niezłe. Autor uważa, że dzięki stopniowemu powracaniu do bolesnych wspomnień i ich „przeprogramowywaniu” jesteśmy w stanie się uwolnić od swoich koszmarów i zacząć normalnie funkcjonować. W zależności od pacjenta, mogą to być np. odpowiednio dobrane ćwiczenia oddechowe. Najlepiej jest to widoczne na przykładach terapii i historiach pacjentów, z którymi autor pracował. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie historia czternastomiesięcznego chłopca, który poprzez traumatyczne doświadczenia okołoporodowe, miał później refluks i problemy z oddychaniem. Na szczęście okazało się, że uwolnienie od tych wspomnień i zaprogramowanych reakcji sprawiło, że dziecko zaczęło się prawidłowo normalnie rozwijać i nawiązywać kontakt z matką. Bardzo poruszająca historia.

„Trauma szokuje mózg, ogłusza umysł i zamraża ciało. Przytłacza ofiary i wrzuca w bezmiar grozy, bezradności i rozpaczy”.

Specjalista od traumy

Czytałam już kilka publikacji Petera A. Levine’a, ale zdecydowanie „Trauma i pamięć” wydaje mi się najbardziej przystępna i konkretna. Polecam wszystkim osobom, które chcą zgłębić ten temat i nieco bardziej zrozumieć siebie, swoje reakcje i zachowania albo nieco bardziej wczuć się w sytuację innych – bliskich, znajomych, przyjaciół.

„Ważne, żeby to rozumieć, ponieważ ludzi, którzy doświadczyli traumy, przeraża to, co dzieje się w ich wnętrzu”.

Dodaj komentarz