STRAWBERRY FIELDS

Paryż był pierwszy, a w tym roku przygodę z Rutherfordem zaczynam od „Nowego Jorku”. Nie sądziłam, że książka opisująca losy rodzin może mnie tak zainteresować.

WHISKY Z HEMINGWAYEM

Każda historia kończy się tak samo. Śmierć, ta „stara dziwka”, jak nazywał ją Hemingway, jest nieuniknioną koleją rzeczy. Wiedziałam, że postanowił odebrać sobie życie.