“Outsider” Kinga to moja książka na mgliste listopadowe poranki i zimne wieczory. Zapowiadała się obiecująco, ale…

Nie chciałam czytać recenzji, chociaż “Outsider” na mojej półce trochę poleżał, zanim po niego sięgałam. Chciałam się przerazić jak w wtedy, gdy odwiedzałam “Miasteczko Salem”. Zaczęłam czytać w Halloween i tak mistrz Stephen King i jego mroczni bohaterowie towarzyszyli mi przez kilka mglistych poranków i zimnych wieczorów.

Makabryczne morderstwo

Początek zapowiadał się całkiem nieźle. Czytelnik ma przed oczami zeznania świadków. Wszyscy jednoznacznie potwierdzają, że widzieli oskarżonego Terry-ego Maitlanda w różnych porach dnia, zanim doszło do tragicznej zbrodni. Detektyw Ralph Anderson i jego współpracownicy nie mają wątpliwości, kto jest winny śmierci dziecka. Wszystko zdaje się potwierdzać jedną wersję zdarzeń. Do tego mają ślady DNA i mnóstwo innych dowodów. Czas na aresztowanie.

Terry to trener miejscowej drużyny footballowej, którego do tej pory wszyscy darzyli sympatię, w końcu trenował ich dzieciaki. Aresztowanie jest poetyckie – na stadionie, na oczach tysięcy zgromadzonych osób. Ale nic dziwnego, w końcu w bestialski sposób zamordował chłopca.

“- Chcę, żebyś sobie poszedł – zażądała.
– Jasne. A ludzie w piekle chcą wody z lodem”.

“Wszystko jest możliwe. (…) Świat jest pełen dziwnych zakamarków”.

Po zeznaniach coraz gorzej

Czytanie zeznań jest ciekawe, fabuła ani na chwilę się nie zatrzymuje i mamy do czynienia z tym charakterystycznym dla Kinga napięciem. Niby nic się nie dzieje, a jednak wiadomo, że coś wisi w powietrzu. Książka trzyma w napięciu. Niestety potem jest coraz gorzej. Gdy dochodzimy do przełomowego momentu, robi się coraz nudniej. Aż wreszcie – zupełnie nieciekawie. Rozwiązanie nie jest ani szokujące, ani na tyle ciekawe, by chciałoby się do niego dążyć. Miejscami miałam wrażenie, że dialogi i wydarzenia są bardzo infantylne i naiwne. Skończyło się tak, jakby miał nadejść dalszy ciąg, ale chyba po kolejną część nie sięgnę – jeśli takowa się pojawi.

Stephen King
„Outsider”
Prószyński Media

Dodaj komentarz