Klasyczna historia kryminalna. Zgadnij, kto to zrobił.

Alice Feeney w swoim najnowszym thrillerze psychologicznym lawiruje między śmiertelną powagą, a akcentami humorystycznymi. Zupełnie tak, jakby próbowała naciskać różne klawisze pianina. „Zabójcza przyjaźń” od wydawnictwa WAB to gwarancja udanego wieczoru. Trudno się od niej oderwać, więc przygotujcie się nawet na zarwaną noc.

Wszyscy kłamią

Anna i jej były mąż Jack przeżyli ogromną tragedię – śmierć zaledwie trzymiesięcznej córeczki. To wydarzenie zmieniło ich życie i sprawiło, że każde z nich poszło w swoją stronę. Dla niej najważniejsza okazała się kariera. Bezwzględnie wspinała się po szczeblach rozwoju zawodowego, aż została prezenterką w BBC. Wokół niej słychać pobrzękiwanie małych buteleczek. Pije. I trudno się temu dziwić. Jack z kolei wrócił do Blackdown – małej mieściny, kryjącej mroczne tajemnice. Jego myśli krążą wokół byłej żony. Doskonale wie, że zrobiłby dla niej wszystko.

„Nasze twarze kłamią równie często jak słowa”.

Kim jest seryjny morderca?

W nudnej mieścinie ginie młoda, atrakcyjna kobieta. Problem w tym, że chwilę przed morderstwem uprawiała seks z Jackiem, któremu została przydzielona ta sprawa. W aucie ofiary jest dość dowodów na to, by go obciążyć. Ktoś zdecydowanie wie, o tym, co łączyło go z Rachel. Ale to dopiero początek. Giną kolejne kobiety. Wszystkie łączy jedno – przyjaźń z czasów szkolnych i biało-czerwone bransoletki, które przed laty wykonała Anna. Wydarzenia poznajemy z perspektywy Anny, Jacka i mordercy. Ale wydaje się, że w Blackdown nikomu nie można ufać. Podejrzana jest młoda policjantka, z którą Jack współpracuje, Cat Jones z nożem w dłoni, ale i naszym głównym bohaterom nie można ufać. Anna traci głowę, bo pije. Jack też dość często odchodzi od zmysłów. Alice Feeney co chwilę wciska różne klawisze pianina, by kierować nasze podejrzenia na kogoś zupełnie innego…

„Czasami wydaje mi się, że jako narratorka własnego życia nie jestem godna zaufania”.

Tak, to ja!

„Zabójcza przyjaźń” to klasyka gatunku. Nie mamy w tej książce niczego zaskakującego, ale nie jest to bynajmniej wada. Narratorzy ukryci w bohaterach odkrywają przed nami kolejne karty, tylko od nas zależy, czy damy się wciągnąć w tę grę. Czy Alice Feeney zdołała mnie zmylić? Nie do końca. Ale czytałam tę książkę z przyjemnością. Naprawdę wciąga. Zostaje na mojej półce.

„Cierpliwość przynosi odpowiedź na wiele życiowych pytań”.

Dodaj komentarz