Dorośli mają z tym problem, a co dopiero dzieci. Ale jest na to rada.

W praktyce szkolnej, ale także tej domowej i swojej własnej, często spotykam się z różnymi lękami. Sama nie jestem od nich wolna. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak poważna jest to sprawa dla młodych ludzi. Często pojawiają się takie „potworki”, które potrafią paraliżować i sprawiać, że dziecko traci pewność siebie, izoluje się od rówieśników i coraz bardziej zatraca w ponurych wyobrażeniach. „Przechytrzyć zmartwienia” doktor Dawn Huebner to książka bardzo mądra, potrzebna, a jednocześnie przystępna. Ta nowość od wydawnictwa Czarna Owca powinna się znaleźć w każdym domu.

Dla dzieci i rodziców

Już na wstępie otrzymujemy informację dla kogo przeznaczona jest ta książka. Publikacja dedykowana jest dla dzieci w wieku 9-12 lat oraz dla rodziców. Autorka poleca, by czytać ją wspólnie. Mamy nawet jeden rozdział skierowany właśnie do opiekunów, dzięki czemu możemy także sami uzmysłowić sobie, z jakimi problemami borykają się młodzi ludzie. Dla nas to drobiazgi, ale dla nich mogą urastać do rangi tragedii życiowej. Wielką misją rodziców jest zatem oswajanie dzieci z lękami i pokazanie sposobów, dzięki którym można się z nimi rozprawić. Niestety sami mamy z tym sporo problemów, więc jak nauczyć dzieci? Na szczęście są takie książki, w których znajdują się gotowe rozwiązania – wystarczy z nich skorzystać.

Praktyczne podejście

Pierwszym krokiem do pokonania lęków jest świadomość ich istnienia. Doktor Dawn Huebner proponuje, by wyobrazić sobie lęk jako potworka, który zawsze próbuje wprowadzić nas w błąd i zwieść na manowce. Lęki sprawiają, że dziecko traci pewność siebie, boi się odezwać na lekcji czy zawrzeć nowe przyjaźnie. Taki stan może mieć poważne, negatywne konsekwencje, więc im szybciej zaczniemy nad tym pracować, tym lepiej. Kolejne rozdziały książki podpowiadają jak to zrobić. Przede wszystkim niezbędna jest świadomość i akceptacja pojawiających się lęków – zarówno ze strony dziecka, jak i rodziców. Autorka proponuje techniki znane z psychologii poznawczo-behawioralnej, trening uważności, ale także takie metody jak przeczekanie czy odpuszczenie. Wyobrażamy sobie lęk w postaci balonika, przyglądamy mu się, zastanawiamy się, jakie uczucia w nas budzi i wreszcie puszczamy go wolno. Żegnaj lęku. Bardzo ciekawie wskazane są też mechanizmy działania mózgu i całego ciała, gdy lęk się pojawia, dzięki czemu i dziecko, i opiekunowie mogą to lepiej zrozumieć, a to już pierwszy krok do akceptacji. Autorka nawiązuje do pierwotnych instynktów i wskazuje, że w sytuacji napięcia, gdy pojawia się lęk, od razu uruchamiamy tzw. „środki ostrożności”. Funkcjonowanie w takim stanie przez dłuższy czas jest bardzo wyniszczające, dlatego lepiej coś z tym zrobić. Na kolejnych stronach pojawiają się metody – klucze do przechytrzenia zmartwień – trzeba tylko po nie sięgnąć.

Nie będzie łatwo

Oczywiście nie jest tak, że pojawia się magiczna różdżka i wszystkie lęki znikają. Doktor Dawn Huebner podkreśla, że nie zawsze wszystko wyjdzie idealnie, że to trudna praca, która wymaga wielu ćwiczeń i konsekwencji, ale warto, bo na koniec otrzymuje się medal – człowiek jest wolny od zmartwień. Autorka pokazuje, że kolejny ważny krok to ekspozycja własnej osoby, konfrontacja z lękami i przekraczanie strefy komfortu. Jest to niezwykle trudne, ale przynosi wiele satysfakcji i pozytywnych skutków. Jeśli nauczymy swoje dzieci takiego podejścia na wczesnym etapie ich rozwoju, to z pewnością znacznie lepiej będą sobie radzić również jako dorośli ludzie. Gorąco polecam tę książkę.

Dodaj komentarz