Strzeż się. Doszło do zbrodni. Zaginęło małe dziecko.

Sen śniony w ciepłej pościeli. Delikatna dłoń ukochanego. Miarowy oddech synka. Bezpieczny, idealny dom. Ale jest tak jedynie do świtu. O poranku życie Poli całkowicie się zmienia. Gdy odbiera telefon z przychodni, w której mieli zjawić się jej mąż i syn, wie już, że wydarzyło się coś strasznego. Wkrótce to do niej dociera. Cały obraz wraz z jego okrucieństwem. Wypadek. Ciało męża. Zaginięcie syna. I tak oto zaczyna się ten thriller psychologiczny, w którego świecie zanurzamy się dzięki Ewie Przydrydze i wydawnictwu MUZA. Mroczna, duszna opowieść o tym, że ludzie są w stanie przekroczyć wszystkie granice.

Wszystkie traumy Poli

Ma za sobą trudną przeszłość. Cierpi na nyktofobię, czyli lęk przed ciemnością. Nie śpi dobrze, nieustannie śni jeden i ten sam koszmar, w rozmaitych odmianach. Dali sobie z mężem sporo swobody, ale po jego śmierci odkrywa coraz więcej tajemnic i przykrych niespodzianek. Z rodzicami nie utrzymuje kontaktu. W jej domu doszło do okrutnych czynów, o których nie sposób zapomnieć. I do tego jest jeszcze ona – siostra bliźniaczka – tajemnicza Ida. Nagle się zjawia i równie nagle znika. Zasłania lustro w łazience, mówi półsłówkami, wysyła lakoniczne sms-y. Zdecydowanie życie Poli to jeden wielki chaos. I niegasnąca nadzieja, że jej synek jednak się odnajdzie. Śledczy zataczają coraz szersze kręgi, aż w końcu trafiają na trop. W piwniczce Poli znajdują ciało zmarłego dziecka.

Złowieszczy kruk

Straciła męża, czeka na odnalezienie synka. Jej cierpienie jest ogromne. A do tego ten sen – pojawia się w nim nieustannie kruk – symbol śmierci, nieszczęścia. Pola dociera do specjalistki od snów, ale ta mówi, że nie jest w stanie jej pomóc. Daje jej jednak kilka wskazówek dotyczących świadomego snu i odsyła do terapeuty. Pola na własną rękę wkracza na niebezpieczną ścieżkę. Poprzez sen umysł chce jej przekazać coś, co wyparła dawno temu i czego w ogóle nie dopuszcza do myśli. Wkrótce jednak to się zmieni. Pola odkryje prawdę.

„Przypomina trochę tłumiącą myśli ciemność z wysuwającą się z niej dłonią, która steruje nie tylko samochodem, ale i nocą. A także mną”.

Nie chcę znać prawdy

Ludzki umysł broni się przed traumą w rozmaity sposób. Często występuje zespół stresu pourazowego, utrata pamięci, wyparcie, ale też agresja czy depresja. Gdy przed czytelnikiem zostaną odkryte wszystkie karty, wie on doskonale, co przeszła Pola i jest w stanie uzasadnić jej zachowania, które w innych przypadkach mogłyby się wydawać co najmniej dziwne. Podróż przez jej mroczny umysł była naprawdę fascynująca. Nie dziwię się pozytywnym rekomendacjom. „Topieliska” Ewy Przydrygi to znakomita opowieść o mrocznych zakamarkach ludzkiego umysłu. Spróbujcie sami wejść w ten koszmar na jawie.

„Docieram niebezpiecznie blisko źródła swojego lęku, do miejsca, w którym wszystko się zaczęło”.

Dodaj komentarz