Okazuje się, że całkiem sporo. I na pewno warto ją wysłuchać.

“Byłam kochanką arabskich szejków” to książka, po którą sama nigdy bym nie sięgnęła. Wygląda jak tanie romansidło. Ale dostałam ją od przyjaciółki, a że to wydanie kieszonkowe, to towarzyszyła mi w drodze do pracy.

Infantylny początek

Opowieść zaczyna się bardzo słabo. Taka sobie naiwna dziewczyna, która nie żyje w wielkim bogactwie, ma złą szefową, ale oczywiście dobre serce i jest piękna. Idzie do klubu z koleżanką i poznaje obcokrajowca. Zaczyna się wielka miłość, a dialogi są tak źle napisane, że przyprawiają o mdłości.

Czytając ten początek, zastanawiałam się, dlaczego moja przyjaciółka dała mi takiego gniota. Ale potem książka zaczęła mnie wciągać. I już nie była taka cukierkowa.

W mgnieniu oka

Najbardziej przerażające jest to, jak szybko wszystko może się wydarzyć. Może nie byłabym tak naiwna, by z obcym mężczyzną polecieć do Dubaju, ale mimo wszystko… Handel ludźmi to bardzo dobrze zorganizowany proceder. Czytałam o tym wcześniej już w polskim wydaniu w książce Kamila Janickiego. Nie wiem, na ile opowieść autorki ukrywającej się pod pseudonimem Laila Shukri, jest prawdziwa, ale jestem w stanie w nią uwierzyć.

Nie ma wyjścia

Główna bohaterka – Julia – zostaje zabrana przez swojego ukochanego, a jednocześnie oprawcę – na luksusowe party na jachcie. Tam okazuje się, że jest tylko towarem i ma służyć szejkom jako seksualna zabawka. Potem jest już tylko gorzej. Gdy zyskuje nadzieję na ucieczkę z tego koszmaru, okazuje się, że została sprzedana do burdelu. Tutaj wszelka nadzieja się kończy.

Okropne po tysiąckroć

Co może być gorsze od kobiety sprzedanej do arabskiego burdelu? Bitej, poniżanej i wykorzystywanej przez bogatych mężczyzn? Każdego dnia? Wiele razy? A co jeśli obok to samo przeżywają jeszcze dzieci? Historia jest przerażająca, ale warta poznania.

Kobiety zawsze mają gorzej

Zawsze będę to powtarzać. Okazuje się, że bogaci szejkowie mogą wszystko. W książce przytoczony jest przykład pewnej modelki, na której dopuszczono się próby gwałtu, w podobnych okolicznościach. Rozpoczął się proces, ale z góry był skazany na niepowodzenie. Władza pieniądza jest jednak nieograniczona. Arabski książę nie poczuł żadnych konsekwencji, a co gorsza – król Hiszpanii po zakończeniu całego procesu – wysłał mu list gratulacyjny!

“…co roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich setki kobiet więzione są za seks pozamałżeński, a wśród nich jest wiele takich, które padły ofiarą gwałtów lub przemocy seksualnej. Faktem najbardziej je obciążającym jest ciąża, która dla sądu stanowi bezsprzeczny dowód uprawiania seksu przez oskarżoną”.

Los kobiety w wielu przypadkach jest już przesądzony. Dzieje się tak np. w arabskich wioskach, gdzie tradycyjnie wszystkie kobiety zostają prostytutkami. Nie mogą odmienić swojego przeznaczenia.

“W naszej wsi nie ma tradycji, by kobiety wychodziły za mąż, więc jeśli to zrobisz, zostaniesz dotkliwie pobita”.

Laila Shukri
„Byłam kochanką arabskich szejków”
Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Dodaj komentarz