Jak zacząć pisać? Co zrobić, gdy biała kartka podejrzliwie na nas patrzy? „Chlapanie atramentem” to praktyczny i jednocześnie zabawny poradnik dla młodych pisarzy.

Niespodzianka od wydawnictwa Bukowy Las dotarła do mnie pewnego popołudnia. Kartonik skrywał w środku prawdziwą perełkę – „Chlapanie atramentem” autorstwa Anne Mazer i Ellen Potter. To wyjątkowy poradnik dla młodych pisarzy, którzy chcą podążać tą, niezbyt łatwą, drogą. Jak mówią same autorki – to książka dla tych, którzy uwielbiają pisać, a także dla rodziców i nauczycieli, którzy chcą wspierać młodych ludzi w rozwijaniu ich pasji albo chcą dopiero ją rozbudzić. To poradnik dla tych mniej pewnych swoich sił twórczych i dla tych, którzy chcą wiedzieć, jak to jest być pisarzem.

Pióro, klawiatura w dłoń!

Już sam wstęp dostarcza czytelnikowi cennych informacji na temat motywacji autorek do stworzenia takiej książki. Dla mnie – świetna sprawa. Wreszcie pisanie może się kojarzyć młodym ludziom z przyjemnością, twórczym zajęciem, a nie tylko szkolnym obowiązkiem. Autorki podają prostą receptę na to, jak zacząć swoją przygodę z pisaniem. Przede wszystkim należy wziąć w dłoń coś, czym będziemy pisać. Kiedyś było to pióro, maszyna do pisania – dzisiaj głównie klawiatura, aczkolwiek młodzi ludzie być może nadal zasiadają nad kartką papieru z ołówkiem czy długopisem w dłoni. Jedną z rad jest to, by pisać cokolwiek, nawet kompletne bzdury – ważne jest to, by pisać i ćwiczyć się w swoim pisarskim rzemiośle. Jeśli trochę atramentu nam się wyleje, powstaną kleksy – to nie szkodzi. Ćwiczenie czyni mistrza.

Kompendium wiedzy

W książce „Chlapanie atramentem” znajdziemy rozdział o pierwszych wersjach i natchnieniu. Po takim wstępie czas zacząć snuć własną opowieść. Czytelnik zyskuje informacje na temat tworzenia postaci, fabuły i konstrukcji samego narratora. Bardzo cenne są także informacje na temat tworzenia dialogów czy budowania napięcia w pisanej historii. Po tej merytorycznej części, która naprawdę dostarcza praktycznych wskazówek, czytelnik może się zapoznać z zasadami funkcjonowania samego pisarza. Mamy tutaj informacje dotyczące pisarskiej tożsamości, etapu „blokady” czy też zjawiska krytyki. Nie są to proste sprawy, nie każdy pisarz, nawet dorosły, jest w stanie sobie z nimi poradzić, więc dobrze, że temat został poruszony w tej publikacji.

Po prostu doskonała!

„Chlapanie atramentem” to książka, którą mogę tylko chwalić. Cieszę się, że powstała i mam nadzieję, że za kilka lat będę mogła wręczyć ją mojej córce, by rozbudzić w niej pisarską pasję.

„Pisanie to nie budyń w proszku. Nie wystarczy dodać wrzątku i zamieszać. To tajemniczy proces, którego nie da się przyspieszyć”.

Dodaj komentarz